Firma budowlana – to też kariera

372281

Każda praca – to jakieś „owoce”. Profity, które dzięki niej otrzymujemy, mogą rzutować na całe nasze życie. Nie zawsze są to same profity. Jednak, wciąż z uporem maniaka możemy brnąć do przodu, budować swoją karierę pomimo możliwych, częstych potknięć, czy nieprzewidzianych sytuacji.

A tych w firmie może być naprawdę dużo

Zakładając firmę budowlaną staramy się, aby praca którą wykonujemy dostarczała radości nie tylko nam, ale przede wszystkim zlecającemu ją klientowi. I na tym polega kariera w tym zawodzie. Szef firmy budowlanej, który realizuje zlecenia „na szybko” – czyli tak, aby jak najwięcej zarobić, a się nie wykosztować (narobić), nie zrobi kariery. Zarabia on tylko pieniądze czasowo. Chce je zgromadzić jak najszybciej, bez względu na jakość swoich usług. Nie tędy droga. Aby zrobić jakąś karierę, to właśnie odbiorca musi być z nas zadowolony. Jeśli nie jest – żadna kariera nie jest możliwa.

Drapieżny pazur

Oczywiście, przysłowiowy „drapieżny pazur” potrzebny jest każdemu właścicielowi firmy. Jednak nie taki, który wypruwa środki pieniężne z niczego nie rozumiejącego klienta, ale taki, który umie się przebić na rynku zleceń, oraz wykonawstwa. Czyli, mówiąc prościej, trzeba być konkurencyjnym, oraz rzetelnym fachowcem, aby zrobić karierę w każdej dziedzinie. Niektórzy powiedzą, że konkurencyjność trudno jest połączyć z rzetelnością, ponieważ rynek ma swoje finansowe prawa. Jednak jeśli właściciel firmy budowlanej się postara, może to osiągnąć. A wtedy „ i wilk syty i owca cała”.

Jak to zrobić?

Na dzisiejszym rynku budowlanym, jest duża konkurencja. Każdy potencjalny zleceniodawca ma trudny orzech do zgryzienia, ponieważ z jednej strony chciałby „i tanio i szybko” wykonać swoje zaplanowane prace. W tym wypadku „mieć ciastko i zjeść ciastko”, nie jest prostą sprawą. Podobno: „Kto tanio kupuje, dwa razy kupuje”. Często jest tak, że lepiej dopłacić i mieć na dłużej, niż potem poprawiać po firmie budowlanej we własnym zakresie. Duże firmy, realizują duże zlecenia. Małe – tylko niewielkie. Dlaczego nie mogą realizować dużych zleceń? Oczywiście, że mogą. Jest to jednak, uzależnione od ich mocy przerobowych.

Najczęściej jest tak, że najpierw praca, potem płaca.

To znaczy, że firma budowlana dostając zlecenie wykonuje je, a dopiero potem wystawia fakturę. Często zdarza się, iż zleceniodawca nie chce zapłacić, tłumacząc się, iż roboty wykonane nie spełniają jego wymagań, lub też wymyśla inne przyczyny. Jest to bardzo niebezpieczne dla małego przedsiębiorcy budowlanego, ponieważ często jego finanse nie wyglądają najlepiej, a kilka niezapłaconych faktur, blokuje mu konto u dostawcy materiałów budowlanych – czyli po prostu w hurtowni. Nie mając materiałów, nie może wykonać kolejnego zlecenia i zaczynają się kłopoty. Najlepiej by było, jakby zleceniodawca płacił z góry, przynajmniej za materiały. I tu wymagana jest renoma. Jeśli jej nie ma, żaden zleceniodawca nie da pieniędzy w tzw. „ciemno”. Dlatego warto podnosić swoją renomę, poprzez rzetelne wykonywanie prac. A w ten sposób także budujemy karierę budowlaną.

Artykuł opracowanie wspólnie z serwisem budowlanym http://styrodurxps.pl

1 odpowiedzi "Firma budowlana – to też kariera"

  1. W budowlance można nieźle zarobić ale pod warunkiem zachowania dwóch ważnych punktów: Nie pijemy, nie palimy :) Chyba, że po pracy. Nie jest to trudna praca jak się ją lubi i jak ma się pewnych dostawców. My specjalizujemy się w elewacjach. Robimy je najczęściej z kamienia. Dostawcę mamy jednego http://www.piaskowieciwapien.pl. Wszystko idzie jak należy, żeby tyko słońca było więcej.

Skomentuj

Twój adres email nie będzie widoczny.

*