Czym jest reklama natywna?

concept-2791440_1280

 

Reklama natywna, czyli native advertising, jest opisywana przez specjalistów od marketingu jako obiecująca alternatywa dla tradycyjnej reklamy, zwłaszcza internetowej. Warto jednak przyjrzeć się, czy faktycznie nią jest, czy może reklama natywna to po prostu kolejna, bardziej wyszukana forma tradycyjnego marketingu.

Co to jest reklama natywna i skąd się wzięła jej idea?

Mianem reklamy natywnej, o której więcej dowiesz się ze strony E.C.H.O. Communications, nazywamy taki rodzaj reklamy, która przekazywana jest klientowi mimochodem, w czasie, gdy przyswaja on inne treści wydawnicze zawarte w danym źródle. Wynika to z faktu, że jest zaprojektowana w taki sposób, aby stanowić integralną część serwisu, w którym jest umieszczona. Właśnie do tego odwołuje się tu angielski przymiotnik native, czyli ‚rodzimy’. Podkreśla on spójność stylistyczną reklamy z treścią, w której się ona pojawia. Wygląda ona bowiem na rodzimy fragment tekstu, a nie na „marketingowego intruza”, dzięki czemu nie irytuje czytelnika i skłania go do zapoznania się z jej treścią.

Reklama natywna powstała jako odpowiedź na coraz powszechniejsze zjawisko tak zwanego banner blindness, czyli ślepoty banerowej. Tym wyrażeniem opisuje się dziś uodpornienie się odbiorców na nachalne i wszechobecne treści reklamowe, głównie w postaci banerów i sloganów. Odbiorcy nauczyli się po prostu ignorować treści, które na pierwszy rzut oka wyglądają jak reklama. Reklama natywna jest potencjalnym rozwiązaniem tego problemu, proponowanym obecnie przez większość specjalistów od marketingu. Jest ona umieszczana w treści w taki sposób, aby klient dopiero po przeczytaniu jej zorientował się, że ma do czynienia z reklamą. Do tego czasu jednak zdąży już zapoznać się z przedstawioną w niej ofertą i być może z niej skorzysta.

Jak wykorzystuje się reklamę natywną w Internecie?

Dziś specjaliści wyróżniają dwa typy reklamy natywnej. Pierwszy z nich to reklama, w której marka jest pośrednikiem. Jest to okresowe tworzenie treści w odpowiedzi na bieżące potrzeby marki, które obejmuje swym zakresem działania na mniejszą skalę i wymagające mniejszego budżetu. W drugim typie marka jest wydawcą. W tym przypadku mówimy o regularnym, ciągłym tworzeniu kontentu i cyklicznym dostarczaniu treści użytkownikom. Zazwyczaj są to działania na większą skalę i o znacząco wyższym budżecie.

W przypadku reklamy, w której marka jest pośrednikiem, to reklamodawca zleca wyświetlenie na danej stronie treści swojej reklamy. Reklama ta zostanie idealnie dopasowana do formatu całej strony przez odpowiedni system. Przykładami tego typu internetowej reklamy natywnej są między innymi:

  • reklamy Google AdWords,
  • natywne reklamy w Gmailu,
  • reklamy TrueView lub In-Stream w serwisie YouTube,
  • uwierzytelniające formaty przepisaniowe Type-In,
  • promowane posty na Facebooku lub Instagramie.

Do drugiego typu reklamy natywnej, czyli takiej, w której to marka jest wydawcą własnych treści, należą na przykład:

  • promowane i targetowane tweety na Twitterze,
  • przypięte posty na Facebooku,
  • Radar w serwisie Tumblr.

Jaka jest skuteczność reklamy natywnej?

Według raportu Reklama natywna w Polsce stworzonego przez sieć Interactions ten typ reklamy różni się od pozostałych jej form w dwóch kluczowych obszarach. Po pierwsze adaptuje on wygląd strony lub innego kontentu, w którym się znajduje. Po drugie natomiast dąży do stanowienia integralnego elementu kontentu, jaki użytkownik odbiera. Aż 75% ankietowanych w raporcie zwróciło uwagę na fakt, iż najistotniejszy w reklamie natywnej jest niski poziomu irytacji użytkowników, a 56% ankietowanych dodaje, że ważna jest również wartość dodana oraz interakcja z użytkownikiem. W związku z tym, według wyników badań, aż 88% sprzedawców planuje aktywnie wykorzystywać tę formę reklamy w najbliższym czasie, a tylko o kilka procent mniej zadeklarowało przeznaczenie jednej piątej swojego budżetu na rozwój reklamy natywnej. Ponadto przeważająca większość reklamodawców uważa, że znaczenie native advertisingu wzrośnie w ciągu kolejnego roku. Ponad połowa wydawców utworzyła już lub ma w planach stworzenie stanowisk dedykowanych temu typowi reklamy.

Publikacja: insane.agency

Skomentuj

Twój adres email nie będzie widoczny.

*